Przez wiele godzin siedziałem przed jej drzwiami i błagałem ją.
Penelope, proszę, porozmawiaj ze mną. Cokolwiek myślisz, że zrobiłem, możemy to rozwiązać. Proszę, kochanie, otwórz drzwi.
Cisza.
„Nie mogę czegoś naprawić, jeśli nie wiem, co jest zepsute” – powiedziałam, opierając czoło o zimne drewno. „Zawsze potrafiliśmy o tym rozmawiać, pamiętasz? Nawet kiedy w zeszłym roku stłukłeś mój ulubiony wazon? Nie byłam wtedy zła i nie będę teraz”.
„To nie jest jakiś głupi wazon!” krzyknął w końcu, jego głos był stłumiony, ale niewątpliwie bolał.

Mała dziewczynka stojąca w swoim pokoju | Źródło: Midjourney
Aby zapoznać się z pełnymi krokami przygotowawczymi, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>). Nie zapomnij udostępnić informacji znajomym z Facebooka.