W dniu, w którym w końcu wróciłam ze szpitala, Jeff wrócił z pracy i zastał ślusarza wymieniającego zamki w drzwiach wejściowych oraz komornika czekającego na niego na krawężniku z grubą kopertą.
„Co się dzieje?” zapytał, zarumieniony, gdy biegł w moją stronę i usiadł na ganku.
„Remonty” – powiedziałem, prawie wracając do normalnego tonu. „Różnego rodzaju”.

Kobieta intensywnie wpatrująca się w kogoś | Źródło: Midjourney
Komornik podszedł i kazał Jeffowi podpisać papiery rozwodowe. Dowód jego niewierności był załączony w kolorze. W kopercie znajdowało się również zawiadomienie o eksmisji.
Krzyczała. Płakała. Błagała.
„Marie, proszę. To szaleństwo” – błagał, klękając. „Możemy to naprawić!”
„Jak zorganizowałeś nasz wyjazd rocznicowy?” zapytałam go spokojnie.

Kobieta marszczy brwi, patrząc na kogoś | Źródło: Midjourney
„Przepraszam! Byłem zły. Nie mogłem jasno myśleć.”
„Cóż” – powiedziałem, powoli podnosząc się – „tak”.
Dałem mu ostatnią kopertę.
„O co chodzi?” – zapytał nagle podejrzliwym głosem.
„Prezent” – powiedziałem.

Koperta | Źródło: Pexels