Tracisz swój głos, → stajesz się bierny, → inni myślą, że nie potrafisz podejmować decyzji za siebie, → tracisz swój głos jeszcze bardziej.
Kontrolowanie miłości to nie jest miłość pełna.
Jedną z najtrudniejszych rzeczy jest to, że ta opresja często pochodzi od bliskich: dzieci, partnerów, rodziny. Myślą, że im zależy, ale mylą ochronę z kontrolą. A ty, aby uniknąć konfliktu lub ze strachu przed samotnością, zaczynasz ustępować.
Najpierw ubrania, potem jedzenie, potem pieniądze, wyjścia, ważne decyzje. Aż pewnego dnia zdajesz sobie sprawę, że nie wiesz już, kim jesteś ani czego chcesz.
Przyjęcie pomocy nie jest problemem. Problemem jest przyjęcie pomocy, która pozbawia cię godności.
Wewnętrzny wróg: Wewnętrzny ageizm.
Po latach słuchania banałów w stylu „jesteś na to za stary”, wiele osób w końcu w nie wierzy. Wewnętrzny głos, który mówi: „Nie mogę już tego znieść” lub „nie warto”, nie jest czymś, z czym się rodzimy: to coś, czego się uczymy.
Nazywa się to zinternalizowanym korizmem i stanowi jedną z największych przeszkód w odzyskaniu autonomii. Dopóki wierzysz, że czegoś już nie możesz zrobić, będziesz działać tak, jakby to była prawda, wzmacniając swoje uprzedzenia.
Dobra wiadomość jest taka, że możemy przerwać ten cykl dzięki świadomości, działaniu i nowym sposobom myślenia.
Praktyczne wskazówki i zalecenia
Chroń swoje prawo do decydowania: